Agnieszka
Kublik, Monika Olejnik:
Czym się różni duszpasterz od polityka?
Abp
Tadeusz Gocłowski: Jeśli duszpasterz wchodzi na płaszczyznę
polityczną, kłóci się to z istotnymi założeniami duszpasterstwa.
Jak
Ksiądz Arcybiskup ocenia Radio Maryja?
-
Kiedy 11 lat temu rodziło się Radio Maryja, oklaskiwałem
ten pomysł. Myślałem, że Radio Maryja ma wielką szansę objąć
siecią Polskę, że będzie rozgłośnią bardzo potrzebną społeczeństwu,
które jest w dziewięćdziesięciu kilku procentach katolickie,
że będzie to radio modlitewne, ewangelizacyjne, przybliżające
nauczanie papieskie. Te oczekiwania sprawdziły się w pierwszym
roku. Kiedy odwiedzając szpitale, np. w wigilię Bożego Narodzenia,
przy każdym łóżku słyszałem Radio Maryja, słyszałem kolędy,
myślałem - jest idealnie.
Moja
siostra chętnie słuchała Radia Maryja, papieskich wypowiedzi,
modliła się razem z radiem. Ale już nie słucha chętnie,
bo Radio Maryja weszło na płaszczyznę ściśle polityczną.
Kiedy słyszę, że dzisiaj jest gorzej niż za czasów komunizmu,
to uważam, że to radio całkowicie się sprzeniewierzyło temu,
czemu miało służyć.
"Newsweek"
i "Wprost" pisały o podziale na Kościół o. Rydzyka
i prymasa Glempa.
-
To ogromny nietakt.
Prymas
zwrócił uwagę ojcu Rydzykowi...
-
Ubolewam, że tamto zwrócenie uwagi, bardzo delikatne i umotywowane,
nie wywarło żadnego wrażenia nie tylko na ks. Rydzyku, ale
i na jego przełożonych. Jednak mimo wszystko nie można mówić,
że ojciec Rydzyk to Kościół. To jest tylko pewne zjawisko
chorobowe na organizmie Kościoła.
Jak
leczyć ojca Rydzyka z tej choroby?
-
Trzeba radio leczyć. To nie jest radio ojca Rydzyka, tylko
redemptorystów. To oni są za nie odpowiedzialni.
Można
pozbawić ojca Rydzyka funkcji dyrektora?
-
To jest w gestii prowincjała księży redemptorystów. Musi
znaleźć się człowiek, który uporządkuje Radio Maryja.
Czy
da się to zrobić z ojcem Rydzykiem?
-
Mam wątpliwości.
Ojciec
Rydzyk potrafi np. spowodować, że ktoś na listę wyborczą
trafi albo zostanie skreślony.
-
Ksiądz Rydzyk odciął się od jakiegokolwiek ugrupowania politycznego.
Odciął
się, bo to, które wypromował przed wyborami w 2001 r., przestało
mu odpowiadać. "Newsweek" pisze: "Sporu księdza
Tadeusza Rydzyka i kardynała Józefa Glempa na pewno nie
można rozpatrywać w kategoriach zwykłej gry ambicji. (...)
To otwarta, bezpardonowa walka o dusze, to zdecyduje o kształcie
polskiego Kościoła. Rydzyk to Kościół lęków i frustracji,
zamknięty w sobie, nieufny wobec świata. Z ducha przedsoborowy.
Prymas - nawet jeśli w głębi duszy podziela część poglądów
Rydzyka - opowiedział się za Kościołem, jakiego potrzebuje
Polska i integrująca się Europa. I taki Kościół kardynał
Glemp chce zbudować". Czy to prawdziwe słowa?
-
Gdy chodzi o Księdza Prymasa, w stu procentach prawdziwe.
Polityczna
warstwa w Radiu Maryja, którą ja kwestionuję, to jest 10
proc. wszystkich programów. Ale - jak ktoś powiedział -
te 10 proc. niszczy całe 90 proc. Do Radia Maryja należy
ewangelizacja, a nie ustawianie polityczne Polski.
Kilku
ważnych duchownych podpisało się pod listem w obronie Radia
Maryja.
-
To tak wiele, jeśli duchownych jest w Polsce 30-40 tys.?
Być może są księża, którzy trochę lubią tak skrajną prawicę.
Którzy
uważają, że wejście do Unii Europejskiej to rozbiór Polski.
-
Może jest ktoś taki.
W
Warszawie Prymas namawiał do słuchania Radia Józef. A do
czego Ksiądz Arcybiskup namawia w Gdańsku?
-
Mamy umowę z Radiem Maryja podpisaną w 1995 r. Wówczas nie
było jeszcze takich kłopotów.
Przed
wejściem do radia w Toruniu wisi w gablocie Goebbels i "Tygodnik
Powszechny".
-
Nad tym możemy ubolewać jak nad przejawem głupoty. Co my
możemy zrobić? Rozbijaniem tej gabloty nie będziemy się
zajmować.
Czy
można porównać ojca Rydzyka z Lepperem? Tak mówi biskup
Pieronek.
-
Nie chcę zabierać mu inteligentnych wypowiedzi...
Roman
Giertych czy Antoni Macierewicz mówią, że Jan Paweł II jest
przeciwny wejściu Polski do Unii Europejskiej.
-
Ojciec Święty nie jest przeciwny. Nie wolno nadużywać wypowiedzi
papieskich. Jeżeli panowie Giertych i Macierewicz tak rozumieją
Jana Pawła II - tym gorzej dla nich.
Ojciec
Święty nie odwiedził Radia Maryja, nie przyjmuje księdza
Rydzyka.
-
Kiedyś przyjął. Teraz jednak nie dziwię się, że Ojciec Święty
ma opory.
Czy
"Nasz Dziennik" jest katolicki?
-
Nie, bo nie ma asystenta kościelnego.
A
w wymiarze duchowym?
-
Mam wątpliwości, gdyż są tam sformułowania polemiczne, trochę
przekraczające przyzwoitość chrześcijańską, gdy chodzi o
stosunek do innych ludzi. To mi się nie podoba w "Naszym
Dzienniku".
Czy
ksiądz Henryk Jankowski jest antysemitą?
-
Mam nadzieję, że nie, bo antysemityzm jest złem. Chciałbym
dostrzec, że nie jest antysemitą w tym sensie, od którego
odcina się Papież.
Ks.
Jankowski mówił, że trzeba patrzeć, kto jest Polakiem, a
kto jest z Izraela.
-
To jest wypowiedź nieszczęśliwa. Myślę, że wynika z tego,
że czasami chciałoby się być trochę wyżej w gazetach.
A
Polacy są antysemitami?
-
Pewnie są. Jakiś procencik. Ten antysemityzm trzeba trochę
zróżnicować. Przed wojną był dość silny na tle ekonomicznym.
Powiedzmy, że 40 proc. rzemieślników Polaków w miasteczku
patrzyło na 60 proc. rzemieślników Żydów antysemicko, ale
gospodarczo. Był też antysemityzm na tle politycznym, zwłaszcza
w czasie wojny.
Wśród
księży?
-
Też. Był to antysemityzm wynikający z nacjonalizmu.
W
kościele w Sandomierzu są obrazy przedstawiające rytualne
dzieciobójstwo popełniane przez Żydów. Czy powinny wisieć
w świątyni?
-
Powinny być wyniesione.
Biskupi
przeprosili za Jedwabne. Słusznie?
-
Wokół Jedwabnego było tyle kłopotów, że to rzutowało na
ten dramat. To, jak pan Gross to przedstawił, też nie służyło
sprawie. Bo Jan Tomasz Gross pisał, jakby był tam z kamerą.
A nie był.
Opowiadali
mu ci, którzy tam byli.
-
Rozmawiał z ludźmi, którzy mu tak opowiadali, ale inni opowiadali
inaczej, a jeszcze inni opowiadali mu to, co inni im opowiedzieli.
Czy panie zgadzają się w stu procentach z tym, co napisał
Gross?
Wiemy,
że zostali zamordowani ludzie i że uczestniczyli w tym mordzie
Polacy.
-
Jeśli tak było, zdecydowanie to potępiam.
Jaki
grzech ma Kościół w sprawie abp. Paetza?
-
Kościół nie spieszy się z oceną zjawisk, które dotykają
dramatycznej sytuacji człowieka. Trzeba rozeznać prawdę
do końca.
Ks.
Adam Boniecki, naczelny "Tygodnika Powszechnego",
mówił w lutym: "Kościół podobnych sytuacji przeżył
wiele. Można by sądzić, że ma doświadczenie, że umie odróżnić
zarzuty od pomówień, że potrafi chronić dobro pokrzywdzonych
i ratować od zła winnego". Okazało się, że nie.
-
Jak to nie? Kościół przecież spowodował, że ksiądz arcybiskup
Paetz zrezygnował.
Kościół
pozwolił abp. Paetzowi mówić z ambony: "Zaprzeczam
wszystkim faktom podawanym w mediach i jednocześnie zapewniam
was, że jest to nadinterpretacja moich słów i zachowań".
Ksiądz Arcybiskup daje mu wiarę?
-
Daję wiarę Kościołowi, który przyjął rezygnację arcybiskupa.
Czy
dostał wystarczającą karę?
-
Trudno sobie wyobrazić większą. Jednak nie powinniśmy mówić
w kategoriach kary, bo Kościół w dokumentach swoich nie
mówi o karze. Kościół tylko przyjął jego rezygnację.
Można
mówić o winach i karach polityków, a duchownych nie?
-
Trudniej mówić o winie duchownego. Jeśli było zło, to trzeba
je odciąć, potępić. I koniec.
Czy
homoseksualista może być dobrym katolikiem?
-
Jeśli to jest tylko skłonność homoseksualna i on jej nie
uaktywnia, to może być bardzo dobrym katolikiem. Natomiast
jeśli ją uaktywnia, to jest takim samym grzesznikiem jak
każdy inny, kto grzech popełnił.
Czy
jeśli homoseksualista chce być księdzem, można mu zaufać,
że będzie dobrym księdzem?
-
Jeśli się przyznaje, że jest homoseksualistą, to jako biskup
gdański nigdy bym takiego do seminarium nie przyjął.
Jan
Turnau w "Gazecie Wyborczej" pytał: "Czy
na pewno nie ma żadnego związku między homoseksualizmem
wśród księży a obowiązkowym celibatem"?
-
Ja absolutnie nie łączę jednego z drugim.
Dlaczego
Ksiądz Arcybiskup został księdzem?
-
Towarzyszyło mi to od zawsze. To była decyzja przemyślana,
choć przed rozpoczęciem studiów miałem wątpliwości, czy
zrezygnować z czegoś tak niezwykle ważnego w Kościele jak
sakrament małżeństwa. Bóg stworzył ludzi mężczyzną i kobietą.
Był
Ksiądz Arcybiskup zakochany?
-
Były kobiety piękne. Nie, nie byłem zakochany. To za dużo
powiedziane. Ale były w życiu sympatyczne znajomości.
Czy
przez brak sakramentu małżeństwa nie jest się uboższym?
-
Myślę, że duchowe ojcostwo, o którym Papież tak często mówi,
daje równie wielką satysfakcję jak rzeczywiste ojcostwo
czy macierzyństwo.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Od
redakcji:
Oto
słowa Ojca Świętego skierowane do "jego braci w biskupstwie"
w homilii na krakowskich Błoniach:
"Drodzy
Bracia, niech arcybiskup Feliński patronuje waszym wysiłkom
mającym na celu tworzenie i realizację duszpasterskiego
programu miłosierdzia. Ten program niech kształtuje wasze
zaangażowanie wpierw w życie Kościoła, a także w życie społeczno-polityczne
na arenie narodowej, europejskiej i światowej".
Czyżby
abp Gocłowski nie był na bieżąco z naukami Ojca Świętego?
A może liberalnym obyczajem - odrzuca wszystko, co nie pasuje
jego liberalnym dogmatom?
|